Jak zrobić w prosty sposób fajną sesję kota we własnym domu?
Zobacz co masz „pod ręką”.
Ja na tło wykorzystałam jednolity materiał, wzięłam rozpadającą się ramkę zbitą z listewek oraz kilka plastikowych ozdobnych gałązek, które przymocowałam taśmą do ramki.
Całość postawiłam na podłodze przy pomocy uchwytu i mini statywu – co widać na poniższym zdjęciu.

Pomocne będą:
- druga osoba
- kocie zabawki (najlepiej wędki)
- bardzo dużo cierpliwości obu osób
Przyda się również dużo światła. Jeśli masz taką możliwość, rób zdjęcia z lampą błyskową lub chociaż doświetl pomieszczenie wszelkimi możliwymi sposobami.
Dlaczego potrzebujesz dużo światła? Ponieważ musisz zamrozić ruch a to oznacza, iż potrzebujesz krótkich czasów naświetlania.
Poniżej efekt mojej zabawy z dwoma moimi sześciomiesięcznymi kociakami Rysiem i Zbysiem. Zaczęliśmy od kadrów w ramce, które wydawały mi się łatwiejsze .
„Wydawały mi się” to bardzo dobre określenie. Jak zwykle przy sesjach z kotami rzeczywistość okazała się całkiem inna niż moje wyobrażenie.
Kilkukrotnie popsuły całą moją misternie zrobioną scenkę 😉 i miały swoją wizję zabawy bardzo odmienną od mojej fotograficznej.
Druga część sesji to już spontan, czyli zdjęcia podczas ich zabawy.
Te kadry również nie były najłatwiejsze, gdyż na efekt końcowy miałam niewielki wpływ.
Z kotami zazwyczaj nie da się zaplanować dokładnie kadrów, gdyż ich ekspresja nie idzie w parze z pozowaniem.
Dla zobrazowania – zrobiłam około 160 zdjęć, aby wybrać dosłownie kilka, które nadają się do pokazania.
Ostatnim etapem była edycja w Photoshopie.
Ocenę efektu końcowego pozostawiam Wam 🙂







Aspekt techniczny:
Zdjęcia robione w dużym pokoju, przy oknie balkonowym, doświetlane malutką lampą błyskową Godox AD100pro umieszczoną na statywie.
Aparat to Canon R6, obiektyw RF 70-200 f2.8.
Parametry zdjęć: czas 1/200, f2.8, ISO 200-250. Moc lampy ustawiona na 1/32.
